THE CAR IS ON FIRECzyli zespół który zdecydowanie należy do mojego Top 10, może nawet Top 5. Dotychczas wydali trzy płyty, każda dosc wyraźnie inna od poprzedniej. Jaki to jest gatunek muzyki i w ogole o co kaman? Hm, moze zacznę po kolei.
The Car is on FireDebiutancka płyta. Zdecydowanie panują tutaj klimaty indie rockowe, czasami wręcz garażowe. Jest na pewno najszybsza i najglosniejsza z całej dyskografii. Nie jestem jej ogromnym fanem, ale jest dla mnie ważna bo - wiadomo - zaczela ich kariere. Dowiedzialem sie o niej ogladajac ich pierwszy teledysk w TV, zaciekawił mnie ten brytyjski zespół. Kiedy pogrzebałem w necie to doznałem lekkiego szoku dowiadujac sie ze Tciof to nie brytole, tylko polacy. Musialem znalezc na ten temat chyba z 10 źródeł zanim w to uwierzyłem, bo nie dość ze poziom muzyki jest totalnie niepolski, to jeszcze wokalista i frontman (Borys Dejnarowicz) rewelacyjnie radzi sobie z jezykiem angielskim, nie slychac ani troche ze jest polakiem. Miłe zaskoczenie, jednak nie cała polska muzyka smierdzi.
Single z płyty:
Cranks - pierwszy teledysk, najlepszy utwor z plyty i jeden z najlepszych utworow Tciof. Po jego wysluchaniu 47 tysiecy razy w TV kupiłem płytę.
Miniskirt - mnie ten utwor drażni, nic nie poradzę. Teledysk do dupy (kot na motorze?), juz za bardzo zachacza o Polskę.
Lake & FlamesKażdy fan Tciof wam powie ze to najlepsza rzecz jaka zrobili. Nie wiem co sie im stało podczas nagrywania tej plyty, ale szkoda ze nie stało im sie to samo przy trzeciej płycie. Muzycznie się troche uspokoili, nie ma juz tu raczej nic garazowego, potencjalnie irytujacego i tak szybkiego jak w 1 płycie. Dodali szczypte elektroniki, jest troche bardziej popowo - ale to dobrze. Chórki na Lake and Flames nie maja sobie równych. Pierwszym singlem utwierdzili mnie w przekonaniu ze są jedynym polskim zespolem nadajacym sie na eksport (no dobra, powiedzmy ze Sistars też). Jesli chcecie sobie posluchac Tciof, to koniecznie zacznijcie od tej płyty. Jest niemal doskonała. Najlepsza polska płyta... dekady? W historii?
Single z płyty:
Can't Cook (Who Cares?) - to jest to. To jest "the shit". Najlepszy singiel Tciof, jeden z najlepszych kawalkow na plycie, jednoczesnie nie przypomina ich zadnego innego utworu. Jest niezmiernie francuski, to praktycznie Phoenix. Teledysk swietny, bardzo pomysłowy. Oglądać to. Teraz.
Oh Joe - Utwor jest swietny na plycie, ale nie byl on raczej dobrym wyborem jako nastepny singiel, nie jest w ogole singlowy. Teledysk tez całkiem w porządku, choc szalenstwa nie ma.
Neyorkewr - nie znosze teledyskow koncertowych bo to lenistwo, ten niestety taki jest. Utwor jest bardzo dobry, tak jak wszystko na Lake and Flames. Skrzypce pod koniec zamiatają. Powtorze sie, ale trudno - ten kawałek jest niepolski.
Ombarrops!Przed nagrywaniem trzeciej płyty coś poszlo nie tak i z zespolu odszedl frontman, Borys Dejnarowicz. Juz po pierwszym przesluchaniu widac ze to on byl najwazniejszym czlonkiem Tciof. Cos poszlo nie tak i jest to ich najslabszy album. Drugi wokalista po prostu nie daje rady tak jak Borys, muzycznie to juz nie to samo. Jest kilka niezlych kawałkow, ale to tylko tyle. Szczerze mowiac tak z pamieci to potrafie zanucic tylko jeden - to zły znak. Ogolnie to nie jest koszmarnie, Ombarrops! wywoluje u mnie tylko westchnienie - "moglo byc tak pieknie".
Single z plyty:
Ombarrops! - no nie lubie, nic nie poradze. Konstrukcja tego utworu jest durnowata. Jak na razie jedyny oficjalny singiel z plyty.
Usignoli Celesti - wlasnie to jest ten "jedyny utwor ktory moge zanucic", sam go zreszta uploadowalem. Gdyby znalazl sie na poprzedniej plycie bylby tylko sredni.
-------------------------------------------------------
Na tym konczy sie dyskografia Tciof. Borys Dejnarowicz po odejsciu z zespolu nagral solowa plyte (nudną), potem nagral EP z członkiem Much (średnią).
Teraz stworzył coś w rodzaju super-grupy - nazywa sie
Newest Zealand, jej czlonkowie to goscie z roznych polskich zespolow indie, m.in. z Renton i z Much. Plyta wychodzi na jesieni, a tymczasem wydali dwa single, ktore baaaaaaaardzo przypominaja mi The Car is on Fire, co jest wspaniałym znakiem. Oba utwory Newest Zealand mozna wysluchac
TUTAJ, bardzo polecam bo to Dejnarowicz w szczytowej formie.