Po wejściu nowego PHP napisałem kilka postów i… ni stąd ni zowąd straciłem wewnętrzną ochotę na czynne uczestniczenie w życiu Agory. Jakie były przyczyny takiego stanu rzeczy? Nie mam pojęcia. Tzn. zamierzałem pisać – nie mogłem się jednak przemóc, ciągle odkładałem potrzebne przygotowania na później. Godziny zamieniły się w tygodnie, tygodnie - w miesiące. Wciąż czasem przeglądałem G9Agorę, jednak coraz rzadziej. Odłączyłem się zupełnie od grupy. Po pewnym czasie jednak znowu zatęskniłem za starą, dobrą załogą G9 i udało mi się przemóc wewnętrzne bariery!
Ci pamiętający czasy starego forum powinni mnie kojarzyć - natrzaskałem coś chyba około tysiąc pięćset postów, ze średnią bodaj 1.6-2.0 dziennie, uczestnicząc przy tym w organizowanych oddolnie dyskusjach i zabawach towarzyskich (RPG i LP, z gier multiplayer - TF2, ZPS, Hidden).
Jeśli zaś chodzi o nowszych użytkowników, cóż wypadałoby o sobie powiedzieć?
Tap = zaściankowy, przesiąknięty zabobonem i zwierzęcym nacjonalizmem ciemnogrodzianin. Opluwający świat szowinistyczną nienawiścią wróg wolności i postępu, seksista, ksenofob, homofob, rasista, o ciągotach związanych z władzą absolutną, totalitaryzmem. Chimeryczny przeciwnik Życia zarażający otoczenie mentalnością stada. Niepoprawny antysemita.
I tego się trzymamy, nie?
No, to by było na tyle. W każdym razie… wróciłem!












